To był korytarz mojego drugiego życia

użytkownik anonimowy

Hej dziewczyny, wiem co przeżywacie. Anoreksja to bardzo ciężka choroba, wiem o tym, bo sama ją przeżyłam.

Ja schudłam 20kg w ciągu 7 miesięcy, wyglądałam jak kościotrup, ciągle widziałam się gruba, gdy patrzyłam się w lustro,. Wszyscy płakali, bo wiedzieli moje wycieńczenie organizmu. Rano nawet nie potrafiłam wstać z łózka, kręciło mi się w głowie. Ćwiczyłam rano i wieczorem intensywnie ćwiczyłam i chudłam na wadze i widziałam się coraz grubsza. Powiem wam też, że wy tego waszego wycieńczenia nie widzicie, ale widzą to wasi rodzice, dziadkowie, krewni widzą. Ja miałam tak samo, gdy schudłam do 40 kg przy wzroście 170moje BMI wynosiło wtedy jakieś 13 i pół bardzo rozszerzyły mi się źrenice, byłam cała sina ale cieszyłam się z tej utraty wagi bardzo. Było mi ciągle zimno, a gdy zobaczyła mnie moja ciocia rozpłakała się i od razu zadzwoniła do kliniki psychiatrycznej, gdzie leczyli najgorsze stadium anoreksji i gdy opowiedziała lekarzowi co mi jest i jak przebiega choroba, szczegóły, lekarz powiedział, że natychmiast mają mnie przywieść do tego szpital, bo w przeciwnym razie zostało mi góra 2 tyg życia.

Gdy to usłyszałam byłam przestraszona ale w głębi poczułam radość. ja do szpitala przecież jestem gruba, jak mogą grubą dziewczynę wziąć do szpitala, gdzie leczą anoreksję. Tam są przecież tylko chude dziewczyny. Wtedy chociaż widziałam się gruba pomyślałam, że muszę być chuda jak chcą mnie tam wziąć. i pojechałam.

W tej klinice było ciemno, a przede mną ciągnął się długi korytarz, pomyślałam „korytarz śmierci”. Musiałam przyjmować 6 posiłków dziennie, myślałam że nie dam rady ale starałam się żeby jak najszybciej stamtąd wyjść. Odwiedziny mogłam mieć, gdy przytyłam pierwsze 3kg po 3 tygodniach, a wyszłam ogólnie po 3 miesiącach miałam tam psychoterapie itd. ale nawet jeszcze w szpitalu liczyłam kcal ile co zawiera? Myślałam w domu jeszcze schudnę, myślałam o tabletkach na odchudzanie, ćwiczenia itp., ale gdy wróciłam do domu wszyscy tak się cieszyli, że już jest duża poprawa, że nie miałam im ochoty tego już nigdy popsuć.

Po paru tygodniach schudłam 1 kg i mój tata bardzo mnie straszył wagą i tym że mnie wywiezie znowu do szpitala. Byłam przerażona, tak się bałam wrócić do tego szpitala. Położyłam się na łóżku i przemyślałam sprawę. NIE MOGE TAK ŻYĆ pomyślałam jak wszyscy wtedy przeze mnie cierpieli, msze kościelne odprawiali w mojej intencji, modlili się, a ja w łóżku ze słabości leżałam i czekałam na wolną nadchodzącą śmierć. Pomyślałam nie mogę tak dalej żyć, to mnie wykańczało to codzienne przeliczanie kalorii, zjadane codziennie 300 kcal, noszenie czarnych rzeczy żeby jeszcze bardziej wyszczuplało. Bałam się, że cokolwiek więcej zjem przytyję ze 200gram więcej. Przeglądanie się w lustrze wystające żebra, które bardzo mnie cieszyły, wypadające włosy, a inni z tego powodu płakali i w żaden sposób nie mogli mi pomóc. Sama wtedy zaczęłam płakać i pomyślałam: „Jak mogłam to zrobić mojej rodzinie, jak mogli oni cierpieć i zatruwać się tym, że nie mogli mi pomóc, ze już mnie nie ma, że odeszłam z tego świata". Od następnego dnia zaczęłam powoli przybierać na wadze.

Od tego momentu minęły 2 lata i jestem bardzo zadowolona z sukcesu, który odniosłam. Włosy mi odrosły, mam zgrabną figurę, chłopacy zaczęli się za mną oglądać, koleżanki mi zazdroszczą figury. Oczywiście rozmiar noszę 38, wzrost mam taki jaki miałam, ważę obecnie 58kg, a BMI chyba około 20 prawidłowe=)

Mam nadzieję, że wyleczycie się z tej choroby chodź wiem, że będzie wam ciężko, bo mi samej tak ciężko było się z niej wydostać, ale się udało hurraaa.

Mówię, wam spróbujcie się z niej wyleczyć, a nie pożałujecie wszyscy będą się cieszyć. Macie moje słowo TYLKO SPRÓBUJCIE czytam za was kciuki. Wiem, że dużo pomogła mi moja rodzina. Kocham Ją za to dziękuję wam za wszystko za wsparcie które daliście mi gdy byłam bardzo chora jeszcze raz dziękuję Ps wierze ze nie wpadniecie w ten tunel śmierci,,,,przez który mogło by mnie na tym świecie nie być naprawdę NIE WARTO,,,,SAMEMU NA ŻYCZENIE SIĘ ZABIĘ.

A ten korytarz o którym wam mówiłam. gdy zaczynałam wtedy myślałam, że to korytarz śmierci teraz wiem, że to był korytarz mojego drugiego życia,,,,,,,

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica