2

Czy mogę uniknąć szpitala?

użytkownik anonimowy

Witam! Mam 17 lat, 163 cm wzrostu. Moja waga to około 39-39,5 kg. Anoreksja w moim przypadku trwa już ok. roku. Na początku oczywiście było to stopniowe ograniczanie, odstawienie słodyczy itp. Po jakimś czasie miałam napady, w których po kilkudniowej głodówce obżerałam się za wszystkie te dni. Potem nie mogłam tego odżałować i dalej sie odchudzałam. Nie mam okresu już pół roku. Wyglądam brzydko, jestem wychudzona, mam bladą cere, bardzo widoczne żyły na rękach, zmarszczki itp.

We wrześniu mama zawiozła mnie do szpitala, zajmującego się anoreksją na rozmowę z panią psychiatrą. Przedstawiła mi taki plan, że narazie nie umieści mnie na oddziele, ponieważ nie ma miejsc. Ważyłam wtedy około 38,5 kg. Pani doktor powiedziała, że na ich oddziale należy przytyć co najmniej 0,5 kg na tydzień. Następną wizytę wyznaczyła za 3 tygodnie.

Niestety, po upływie tego czasu schudłam i była to najniższa moja waga - 37,7kg. Wtedy na wizycie nie byłoby już dawania żadnej szansy i musiałabym zostać w szpitalu, ale na szczęście nie było miejsc, więc dostałam jeszcze jedną szansę i kolejna wizyta była wyznaczona za miesiąc. Przepisowo miałabym przytyć 2 kg, lecz pani doktor dała mi zadanie, abym przytyła chociaż 1,5 kg.

Przez 3 tygodnie moja waga raz wzrastała, raz spadała, działo się tak dlatego, że kilka dni nic nie przytyłam lub było to jedynie około 10 dag-20 dag, ale zdarzyło się również, że gdy rano stanęłam na wagę, pokazała ona 50 dag, co mnie przestraszyło.

Myślałam wtedy, że jak to możliwe, że pani doktor powiedziała, że 50 dag na tydzień mają takie zadanie, a ja tyle przytyłam w ciągu jednego dnia. Mama tłumaczyła mi, że to dlatego, że przecież coś waży to zjedzone jedzie, bo przecież nie wypróżniałam się codziennie itp. Jednak wtedy, gdy widziałam taki przyrost wagi, bardzo sie przestraszyłam, byłam zła, smutna, było mi wstyd, myślałam, że sie obżeram i jedząc, nie chciałam przybierać, czego skutkiem było spadanie z wagi. I tak w kółko.

Potem myślałam tak: mam 4 tygodnie, a więc w ciągu tych 3 tygodni postaram sie nie przytyć. Ale jadłam dobrze, bo mama mnie pilnowała, a więc jadłam dużo, tak, że mogłabym spokojnie nabrać ciała z tego jedzenia. Moja psychika była tak nastawiona, że nie chciałam przytyć i tak też się nie działo. Dopiero, gdy było koło 3-5 dni do wizyty, zaczęłam więcej jeść i chciałam przytyć, żeby nie trafić do szpitala.

Udawało mi sie jakoś i waga wskazała zadowalający wynik dla pani doktor. Powiedziała, że jeszcze moja waga i BMI jest tak niskie, że powinnam trafić na odział, lecz nie ma nadal miejsc i daje mi kolejne 4 tygodnie w domu, abym przytyła 1,5 kg i wyszła ponad granice 40 kg, wtedy nie ma zagrożenia życia.

Dzień lub 2 po wizycie waga spadła około 1 kg. I do kolejnej wizyty było podobnie jak w pierwszym przypadku. Przybierałam, chudłam, przybierałam, chudłam. Do wizyty osiągnęłam w miarę możliwą wagę i kolejne 4 tygodnie na przytycie 1,5 kg. Przy ostatniej wizycie ważyłam 40,7 kg, więc teraz powinnam mieć 42,2 kg.

Po ostatniej wizycie jednak, jak poprzednio, schudłam 1,5 kg. Ważyłam około 39 kg. Schudłam ponieważ przed samą wizytą zaczęłam dopuszczać do siebie myśl, żeby przytyć, a potem, jak w ciągu 3 dni przytyłam 1,5 kg, to się przestraszyłam, że jak tak mogę w ciągu 3 dni, to potem muszę trochę się ograniczyć, bo się roztyję.

No i teraz wizytę mam 6 stycznia, a ważę w granicach 39-39,5 kg. I znowu działałam takim "systemem" jak poprzednio. 3 tygodnie poczekać i w ostatnim przytyć, to jest tak jakby zapas, że gdybym przecież od razu od pierwszego tygodnia przybierała, to potem moge przytyć więcej niż pani doktor zaleciła, a przecież nie mogę.

Właśnie te wizyty bardzo mi przeszkadzają, bo chcę wrócić do normalności, wyrwać się z tej choroby. Jednak takie ograniczniki nie pozwalają mi zdrowo myśleć, bo ja myślę, że jak przytyję więcej niż 0,5 kg na tydzień, to będzie źle. Chciałabym wychodzić z tego bez zagrożenia szpitalem. Mam kochaną mamę, z którą często rozmawiamy i bardzo mi pomaga, a ja chcę teraz z tego wyjść i musze dać sobie radę, i z pomocą mamy wierzę, że mi sie uda. Jednak nie chcę jeździć do tego szpitala na kontrolę.

Czy to możliwe, żebym z pomocą mamy z tego wyszła? Jem już normalnie, słodycze, mięsa itp., pilnuje, żebym miała przynajmniej 2500 kalorii dziennie. Bardzo chcę to pokonać i, co jak co, musze dać radę! Jak to zagrożenie szpitalem, te wizyty nie bądą ciągle w mojej głowie, nie będę wtedy musiała przez 3 tygodnie myśleć, żeby za dużo nie przytyć, a w ostatnim tygodniu myśleć, żeby przytyć, a potem się to kończy tym, że po wizycie mam 1 kg mniej, no i takie krążenie w kółko.

A tak jakbym nie musiała jeździć na te kontrole, myślałabym cały czas o tym, żeby dbać o siebie i wzrastać z wagą, i mam nadzieję, że byłoby to spokojniejsze życie. Bardzo proszę o poradę, czy mogę już nie zgłaszać się na te kontrole i nie bać się, że trafię do szpitala. Chciałabym swobodnie pracować na to, by przytyć do normalnej wagi. Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedzi - Czy mogę uniknąć szpitala?
Odpowiedź eksperta Lekarz Agnieszka ...


Witam!

Przy tak niskiej wartości masy ciała w stosunku do wzrostu, dającej wartości BMI 14,7 kg/m2, standardy leczenia anoreksji wskazują na konieczność leczenia szpitalnego. Jedynym powodem, dla którego nie zostałaś dotychczas przyjęta był brak wolnych miejsc.

Przy tak niskiej masie ciała organizm jest wyniszczony i może się pojawić wiele groźnych powikłań. Pomimo regularnych wizyt kontrolnych u lekarza, nie zwiększyłaś masy ciała w ciągu ponad trzech miesiecy. Nie przybrałaś na wadze głównie dlatego, że nadal jesteś silnie skoncentrowana na obawie przed przytyciem i stosujesz różne sposoby, aby nie przytyć więcej niż do 40 kg. Dlaczego po osiągnięciu wagi 40,7 ponownie zaczęłaś chudnąć? Prawdopodobnie znowu zaczęłaś się głodzić lub stosować inne sposoby, np. intensywnie ćwiczyć, prowokować wymioty itp.

Dotychczasowe próby leczenia poza szpitalem są więc zupełnie nieskuteczne.

Poza tym, leczenie anoreksji to nie tylko dieta, ale również psychoterapia. W trakcie leczenia w szpitalu, poza odpowiednią dietą i kontrolą wagi będziesz uczestniczyć w psychoterapii. Psychoterapią nie są rozmowy z mamą ani kontrole lekarskie. Jest to proces, w którym uczestniczy pacjent i odpowiednio wykwalifikowany terapeuta.

Uważam, że leczenie szpitalne jest w Twoim przypadku niezbędne.

Po wypisie ze szpitala leczenie powinno być kontynuowane zgodnie z zaleceniami, jakie otrzymasz w karcie informacyjnej.

Z pozdrowieniami

Zadaj pytanie ekspertowi
Potret użytkownika anonimowego

Ja mam 14 lat mam 162 cm wzrostu ważę 40 kg, jestem chłopcem, mam to w genach, czy ja też mam lecieć do szpitala? nie mam anoreksji, wiem to, wiem też, że mam sporą niedowagę, lecz jak widze:''Przy tak niskiej masie ciała organizm jest wyniszczony i może się pojawić wiele groźnych powikłań. Przy tak niskiej wartości masy ciała w stosunku do wzrostu, dającej wartości BMI 14,7 kg/m2, standardy leczenia anoreksji wskazują na konieczność leczenia szpitalnego'' to zaczynam się bać, chyba się powieszę i będzie spokoj.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
Rozwiąż działanie i podaj wynik.
Kolejne pytania Czy mogę uniknąć szpitala?
Witam, mam 17 lat, 174 cm wzrostu, ważę niecałe 48 kg. Zdiagnozowano u mnie anoreksję, w co nie bardzo wierzę, ale ...
Witam Mam 16 lat, 167 cm wzrostu i ważę 43 kg, miesiączki nie miałam przez rok, w tamtym miesiącu pojawiła się, a w ...
Kiedy byłam nastolatką, zachorowałam na anoreksję, po wcześniejszym, intensywnym, uzasadnionym odchudzaniu. Dzięki ...
Mam 16 lat, 177 cm wzrostu i ważę niecałe 55 kg. Jeszcze niedawno ważyłam 62 kg. Nadal mało jem, ciągle we wszystkim ...
Witam. Coś ostatnio nie daje mi spokoju... Dodam, że mam 17 lat, 168 cm wzrostu i ważę 48 kg. To ciągnie się od ...
Od lat cierpię na napadowe jedzenie. Teraz na zmianę głodzę się i objadam do granic możliwości. Objadam się głównie ...
Witam, mam 14 lat. Anoreksja trwała ok. roku, a okresu nie mam już rok i dwa miesiące. Mam 159 cm wzrostu, ważę ...
Za pół roku skończę 19 lat, mam 165 cm wzrostu i ważę około 43 kg. Często odczuwam silne zmęczenie oraz bardzo ...
Kiedy miałem 14 lat chorowałem przez rok na zaburzenia odżywiania. Zażywałem wtedy duże ilości środków ...
Mam 22 lata, 162 cm wzrostu i 72 kg wagi. 1,5 roku temu schudłam z 77 kg do 63 kg, stosując dietę u dietetyka. Moje ...
Pokrewne tematy

Choroby

  • Alergia
  • Astma
  • Białaczka
  • Cukrzyca
  • Grypa
  • Grzybica
  • Impotencja
  • Rak piersi

Styl życia

  • Ćwiczenia / Fitness
  • Dieta
  • Odchudzanie
  • Seks

Dziecko

  • Antykoncepcja
  • Ciąża
  • Poród

Medycyna

  • Badania
  • Chirurgia
  • Kardiologia
  • Leki
  • Szczepienia

Psychologia

  • Bezsenność
  • Depresja
  • Narkomania
  • Nerwica