- abcanoreksja.pl
- Pytania i odpowiedzi
- Już nie mogę. Co mam robić?
Już nie mogę. Co mam robić?
Piszę po raz kolejny, to już zaszło za daleko. Teraz ważę 48 kg i mam 170 cm wzrostu. Chociaż teraz to już pewnie ważę powyżej 49 kg po takim obżarstwie.
Nie umiem nic innego robić, tylko mysleć o jedzeniu, zawaliłam szkołę, ledwo zdałam. Budzę się po nocach z myslą co jutro zjem, a czego nie. Boję się przytyć. Wszyscy codziennie, po kilka razy, mówią mi, że strasznie źle wygladam, że jestem wychudzona. Ale ja tego nie widzę! Dalej mam wielki, odstający brzuch i grube uda (49 cm). Codziennie się głodzę, jem około 500 kcal dziennie, a potem co parę dni przychodzi dzień, że mam taki napad, kiedy jem ile wlezie, aż mnie mdli, ale nie mogę zwymiotować. Ciągle jadę na tabletkach przeczyszczajacych, nie mam siły, boję się zacząć jeść normalnie, bo boję się efektu jo-jo. Nie chcę więcej przytyć. I te wyrzuty sumienia, i ten tluszcz wszędzie go czuję, szczególnie na brzuchu.
Nie mam 3. miesiąc miesiączki, prawie wcale nie mam piersi, paznokcie i włosy też wyglądają źle. Mam na przemian wzdęcia i zaparcia. Nie mam siły, probowałam się zabić, ale nie wyszło.
Jest już późno, jak sie zaraz lepiej nie poczuję, to nie wytrzymam. Napad miałam o 18.00, teraz jest 23.21, a ja dalej o tym myślę. Już tak nie mogę. Mama mnie nie rozumie.
Witam serdecznie,
Wsparcie i pomoc ze strony naszego portalu nie wystarczą, jeśli naprawdę chcesz coś zmienić i wyzdrowieć.
Zastanawiam się, jakie są przyczyny tego, że nadal nie rozpoczęłaś odpowiedniego leczenia.
Twoja koncentracja na objawach chorooby jest dość typowa. podobnie jak ich wpływ na inne sfery życia (szkołę, aktywność, pracę, relacje z bliskimi).
Zmiana na lepsze jest możliwa, jeśli tylko pozwolisz sobie pomóc.
Proszę, abyś jak najszybciej skontaktowała się z lekarzem psychiatrą.
Serdecznie pozdrawiam







Siema. Widze ze tutaj jakis nibylekarz wysyla Cie do psychiatry kiedy Ty nie jestes wcale chora. Sprobuj tylko pomyslec o idealnej figurze troche inaczej, podobnie jak ja. Mam 23 lata i pierd**** na punkcie wygladu, konkretnie mojej budowy ciala. Probuje sobie jakos wynagrodzic tym niski wzrost. Mam 171 cm i waze miedzy 58 a 60 kg.
Jest to wedlug wspolczynnika BMI(!) waga prawidlowa zraaz przy granicy niedowagi. Obecnie pracuje fizycznie, kazdy mowi mi ze jestem zbyt chudy i powinienem przytyc z 10 kg. Bzdura, nie potrzebuje tluszczu.
Mowisz ze masz wzdecia, to przyczyna wystajacego brzucha, zacznij jesc regularnie, moga to byc nawet same slodycze typu batony czy cos ''pozywnego''. Ale trzeba zachowac regularnosc posilkow, nie jesc 7 od razu, ale rozdzielic sobie to przynajniej na 2-3 porcje w ciagu dnia, no i oczywiscie tego dnia odpuscic wiekszosc innego jedzenia ktore normalnie stanowi dla Ciebie ''baze''. Nie przekroszycz maksymalnej dawki kilokalorii, jesli nie sa to slodycze a normalne dania to nie jedz 3 dokladek na raz, tylko rozdziel sobie to na 3-4 porcje w ciagu dnia, bedziesz miala caly czas wiadomosc ''ale z*** zjem sobie ten przysmak na obiad, i jeszcze na kolacje''.
Inne sprawy to nie jesc przed snem, niewazne czy to nawet drzemka w ciagu dnia, podczas snu zuzywamy b malo energii, wiec kalorie odkladaja sie w tluszcz. pij duzo wody, ona daje wrazenie sytosci, ale nie przesadzaj, kilka szklanek dziennie.
Jednak tak jak pisalem, musisz zdac sobie sprawe ze limit jakiego nie mozesz przekraczac dziennie to nie 500 kilokalorii a 1500. mozesz nawet ograniczyc sie na pocz. do 1000 kilokalorii, a to da Ci juz mozliwosc jedzenia kilku malych porcji posilkowych w ciagu dnia, i nie sprawi ze utyjesz. Przy Twoim wzroscie waga u kobiety powinna wynosic jakies 57 kg. Jesli lubisz wystajace kosci i wyraznie chuda sylwetke to sprobuj ustalic 53-54 kg. Musisz wziac pod uwage to ze nasze ciala to skomplikowane machiny. Waga w granicach ktore Ci proponuje da Ci wieksza, sile, wieksza sprawnosc, bedziesz wytrzymalsza i bardziej wydolna. Bedziesz silniejsza fizycznie. Gwarantuje ze kiedy to poczujesz, zauwazysz to dopiero dostaniesz jebla na punkcie sylwetki. Potrafisz kontrolowac wage swojego ciala, wielu ludzi tego nie umie, baw sie tym, przytyj do 55 na 3-4 miesiace. Pozniej sobie to zrzucisz jak nie bedziesz zadowolona. Znajomi i rodzina powie ze wygladasz lepiej, ze promieniejesz, bedziesz miala wiecej energii. Jesli chodzi o wage to nie sugeruje sie zdaniem ludzi ktorzy nie zwracaja uwagi na to co jedza i wcale nie znaja sie na tym.
Sprobuj, jak stwierdzic ze nie podoba Ci sie to, to znow sobie zrzucisz, masz kontrole. Pozdrawiam goraco!
Dodaj nowy komentarz